Zakładki:
Beautifulshayna
Blog Ally Lazarevy
Blog Miłosza J. Zielińskiego
Edukacja przyszłości
Http://www.solonin.org/
WhiteAfrican
|
Wpisy z tagiem: Ukraina
sobota, 14 maja 2011
"Dzień gniewu" na Ukrainie
Czy na Ukrainie też szykuje się rewolucja? Po powstaniu mieszkańców Egiptu w styczniu tego roku wszyscy z niepokojem śledzili sytuację w tamtej części świata, ale na Ukrainie uspokajano, że tam nie ma groźby rewolucji. Czy jednak dziesiejsze wydarzenia nie nasuwają myśli o takiej ewentualności? Od rana w Kijowie zbierali się uczestnicy mitingu, wyrażającego sprzeciw wobec obecnej władzy i zarzucającego jej obojętność wobec trudnej sytuacji obywateli. Wiec odbył się również w Charkowie, ale tam obeszło się bez starć z policją.
Milicja uważa, że akcja była zabroniona przez sąd, a organizatorzy mówią, że mają prawo wyrażać swoje niezadowolenie. W pobliżu Rady Najwyższej zebrało się od 500 do 1000 osób, m. in. związanych z organizacjami "Wspólna sprawa", "Opór" i "Front zmian", pilnowanych przez 1400 milicjantów. Przełożony służb bezpieczeństwa tłumaczy taką ilość milicjantów tym, że organizatorzy zapowiadali 135 tysięcy uczestników, a oponenci marginalizują sprawę, mówiąc że organizatorom frekwencja nie dopisała i akcja większego znaczenia nie ma.
Akcja protestacyjna została nazwana "Dniem gniewu", a niektórzy chcieliby przedłużyć ją do niedzieli. Organizator- Oleksandr Dalyniuk został zatrzymany przez milicję, a wobec osób, które zostały spisane przez ochraniające służby, mogą zostać wszczęte procesy. Starcia z policją budzą niepokój ze względu na zasady demokracji. Pod konic ubiegłego roku przeprowadzone badania w Europie wykazały, że wciąż Ukraina nie przestrzega zasad demokratycznych, a dążąc do zbliżenia z Unią Europejską powinna poprawić sytuację w tej materii. Jakkolwiek Prezydent zapowiadał reformy, również społeczne, to dzisiejsze wydarzenia pozwalają sądzić, że do zmian jeszcze daleko. Zresztą i Amnesty International, które świętuje w tym roku 50 lat istnienia w raporcie wykazało wiele niepokojących wydarzeń, mających miejsce na Ukrainie, jak naruszanie praw uchodźców, rasizm wśród milicji czy właśnie używanie siły wobec uczestników akcji protestacyjnych.

Pomimo stosunkowo niedużej frekwencji podczas dzisiejszej akcji protestacyjnej, ostatnie badania wykazały, że aż 84% pytanych Ukraińców uważa, że władzy obojętny jest los przeciętnego obywatela, 45% oczekuje pogorszenia sytuacji, a dla 13,5% przyszłość wydaje się znacznie gorsza niż rok temu. Organizatorzy dziś wzywali do powtórzenia wyborów parlamentarnych i zarzucali władzy eksperymentowanie na społeczeństwie w zakresie reform, nieliczenie się z opinią publiczną i dążenie do dyktatury. Z pewnością niezadowolenie będzie się nasilało. Pytanie tylko czy znajdzie się na Ukrainie przywódca, któremu społeczeństwo zaufa i za którym podąży.
wtorek, 22 marca 2011
Między młotem a kowadłem
Podczas gdy dziś świat z uwagą i niepokojem śledzi ostatnie wypadki w Japonii, Kijów przygotowuje się do międzynarodowej konferencji poświęconej Czarnobylowi. Konferencja ma być przygotowana z udziałem Ukrainy w roli gospodarza, Rosji, Białorusi oraz Komisji Europejskiej i Rady Europy. Eksperci podkrślają, że obecność Białorusi jest potrzebna, bo w wyniku wybuchu poniosła ona takie same straty jak Ukraina, jest również jednym ze strategicznych partnerów Ukrainy.
Problem jednak w tym, że Ukraina poważnie stara się o zacieśnianie współpracy z UE i w tym roku przywódcy państwa myślą o podpisaniu umowy o politycznej współpracy. UE zaś po ostatnich wyborach na Białorusi, w grudniu ubiegłego roku, zastosowała sankcje wobec Białorusi i nie ma zamiaru tego zmieniać w najbliższym czasie. Tymczasem przygotowywana konferencja zakłada udział nie tylko przywódców UE, ale i Białorusi, a zaproszenie dla strony ukraińskiej zostało zaadresowane na nazwisko A. Łukaszenki. Ukraina znalazła się w niezręcznej sytuacji, bo J. M. Barosso zapowiedział, że jeśli Łukaszenko pojawi się na konferencji, on na pewno na nią nie przybędzie. Łukaszenko nie chce ustąpić i zamierza wziąć udział w przedsięwzięciu.
Strona ukraińska rozważa zorganizowanie wizyt Barosso i Łukaszenki w innych terminach, jest jednak pewne, że Ukraina będzie musiała zdecydować i wybrać którąś ze stron. O ile udział Białorusi w konferencji dotyczącej Czarnobyla jest uzasadniony, a eksperci podkreślają, że bez niej ta konferencja będzie niepełna, to z drugiej strony zacieśnianie partnerstwa z UE wiąże się z pewnymi kierunkami polityki, do których Ukraina w końcu będzie musiała dołączyć. W przeciwnym wypadku, jak niektórzy analitycy sądzą, stosunki między Mińskiem a Kijowem mogą stać się przeszkodą na drodze integracji Ukrainy z UE.
Ukraina została postawiona w niezręcznej sytuacji i choć UE jest dziś atrakcyjniejszym i bardziej pożądanym partnerem w polityce ukraińskiej, to jednak strona białoruska jest partnerem bliższym. Całkowite odwrócenie się od Białorusi z pewnością nie będzie korzystne dla obu stron, zaś wykorzystanie Ukrainy przez UE we wprowadzeniu demokracji na Białorusi, może zakończyć się sukcesem. Strona polska chciałaby odegrać kluczową rolę w tymże procesie, ale trzeba przyznać, że nasz kraj nie wzbudza zaufania za wschodnią granicą, zaś politykom ukraińskim i białoruskim jest znacznie łatwiej się porozumieć i łączy ich więcej. Jeśli Ukraina postąpi mądrze, może dużo wygrać na tym sporze.
sobota, 05 lutego 2011
Janukowycz w Polsce- co dalej?
Dziś ponownie o Ukrainie i parę słów o niedawnej wizycie Prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza w Polsce. Mieszane są opinie co do wizyty zarówno w prasie polskiej, jak i ukraińskiej. Na całą wizytę padał cień spraw związanych z rozliczaniem ukraińskiej opozycji i nie zabrakło ze strony polskich mediów pytań o to (w prasie ukraińskiej skomentowano je jako niewygodne pytania). Prezydent Ukrainy udzielił poprawnej odpowiedzi jakoby przed prawem wszyscy są równi, niezależnie od barw partyjnych czy narodowości. Tyle że wśród samych członków Partii Regionów można by znaleźć niejednego winnego i pewnie na nich przyjdzie czas, gdy zmieni się układ rządzący. Ciekawe czy i w tym wypadku Zachód będzie tak nerwowo reagował i bronił członków Partii Regionów, jak dziś broni ludzi opozycji. Nawet Jerzy Buzek włączył się do tematu i wyraził zaniepokojenie sytuacją na Ukrainie.
Rzeczywiście sytuacja może budzić poważne wątpliwości, bo ukraińskie władze nie od wczoraj posługują się sądownictwem do załatwiania pewnych spraw, a już Julia Tymoszenko jest świetnym tego przykładem, bo niemalże od początku jej kariery politycznej wielokrotnie spotkała się z aresztowaniami ludzi z jej otoczenia oraz jej samej (co akurat wyszło na jej korzyść i przysporzyło znacznego poparcia). Sytuacja jednak jest znana i z naszego, polskiego podwórka, gdzie wiele spraw wychodzi na jaw dopiero po zmianie opcji rządzącej. Nic więc dziwnego, że Partia Regionów próbuje rozliczać ludzi związanych z BJuT.
Co jednak może zasługiwać na uwagę, to połączenie faktu wizyty Prezydenta Ukrainy w Polsce z jego wcześniejszymi zapewnieniami o zmianach zarówno w polityce, jak i społeczeństwie. Media ukraińskie podkreślały, że od czasu objęcia Prezydentury W. Janukowycz odbył kilka spotkań z władzami Rosji, która podobnie jak Polska jest jej strategicznym partnerem, zaznaczając w ten sposób, że liczy się ona bardziej. Jednak łącząc chęć zmian z wizytą w Polsce (w prasie ukraińskiej jednak pojawiły się głosy niezadowolenia z lakonicznych obietnic), można oczekiwać zmiany frontu ukraińskich polityków. Nawet jeśli Partia Regionów spróbuje pozbyć się mocnych przeciwników wśród opozycji, to być może przejmie część jej postulatów i doprowadzi do zbliżenia z Unią Europejską, co dla Unii może okazać się korzystne, bo rynek ukraiński jest niezwykle atrakcyjny, mimo licznych problemów. W tym akurat wypadku rzeczywiście przydałaby się zmiana mentalności i przemiany w społeczeństwie, ale to wymaga długiego planu, a przede wszystkim rozliczania nie tylko opozycji.
|